Przejdź do treści
Rok duszpasterski 2024/2025
1
2
3
4
5
6
7
8
Przejdź do stopki
Przejdź do treści

Nabożeństwa

WARTO WIEDZIEĆ… Poczytaj… Pierwsza Msza Św. za zmarłego

WARTO WIEDZIEĆ… Poczytaj… Pierwsza Msza Św. za zmarłego

Treść

 

      Listopad to czas, kiedy w sposób szczególny myślimy o naszych zmarłych. Praktyka nawiedzania grobów, wyjazdów na cmentarze, modlitw za dusze zmarłych oraz wspominania bliskich przy listopadowych posiłkach jest czymś bardzo mocno zakorzenionym w polskiej kulturze...

 

Istota liturgii za zmarłych

      Liturgię sprawuje cały Kościół, a więc zarówno my na ziemi, jak i zbawieni w niebie, ale także dusze cierpiące w czyśćcu. Te dusze potrzebują ratunku, bo same już na nic nie mogą sobie zasłużyć. Pomóc im mogą ci, którzy jeszcze żyją. Zamawiamy więc u kapłanów intencje za zmarłych, aby im ulżyć w bólu i przyczynić się do rychłego dołączenia do grona zbawionych w niebie. Dlaczego tak robimy? Nie znamy sytuacji naszych braci i sióstr w zaświatach, dlatego „na wszelki wypadek” orędujemy za nimi u Boga. Jeśli oni potrzebują naszej modlitwy, zostanie im podarowana, a jeżeli nie, to nasza modlitwa będzie u Boga zasługą na niebo dla nas, bo nas uświęci (Amalariusz z Metzu). Sami święci prosili potomnych o to, aby troszczyli się o nich przede wszystkim w modlitwie: „O jedno was proszę, żebyście – gdziekolwiek będziecie – wspominali mnie przed ołtarzem Pańskim” (św. Monika).

      Liturgia za zmarłych ma wielką moc. Nie ma bowiem nic bardziej owocnego dla dusz zmarłych, jak ofiarowanie za nich Mszy św. (Marcin z Kochem). Wystarczy tu wspomnieć, że w czasie trwania liturgii mszalnej męki w czyśćcu ustępują (Hieronim). Co zmarłym daje ofiarowana za nich Msza Św.? Znamy specjalne Msze Św., które zamawiamy za dusze wiernych zmarłych. To:

  • Msza Św. w dniu pogrzebu lub śmierci;
  • pierwsza Msza Św. za zmarłego na tzw. 7. dzień po śmierci;
  • Msza Św. trzydzieści dni po śmierci lub pogrzebie
  • oraz Msza Św. w rok po śmierci.

      Wielu też zamawia Msze Św. gregoriańskie, tj. Msze odprawiane za zmarłego przez 30 kolejnych dni. Ale dlaczego właściwie to robimy? Co takie Msze dają duszom zmarłych? Zwróćmy uwagę:

  • Pierwsza Msza Św. za zmarłego to ważny element tradycji katolickiej, który ma głębokie znaczenie zarówno duchowe, jak i symboliczne. Zgodnie z praktyka Kościoła Katolickiego, jest zazwyczaj odprawiana w 7. dzień po śmierci. Ten termin nie jest przypadkowy – liczba siedem ma głębokie znaczenie symboliczne w religii katolickiej, reprezentując pełnię i duchowe oczyszczenie. Wybór 7. dnia nawiązuje do biblijnych motywów, gdzie liczba ta często pojawia się jako symbol Bożego działania. Msza ta ma na celu nie tylko modlitwę za zmarłego, ale także wsparcie dla rodziny w trudnym czasie żałoby. To moment, który pozwala bliskim pożegnać się z osobą zmarłą w duchowej atmosferze. Pierwsza Msza za zmarłego to nie tylko rytuał, ale przede wszystkim duchowe wsparcie. To moment, który pozwala bliskim pożegnać się z osobą zmarłą w atmosferze modlitwy i refleksji . Jeśli termin 7. dnia po śmierci nie jest możliwy do zrealizowania, warto skontaktować się z parafią, aby ustalić alternatywną datę. Wiele kościołów jest elastycznych i dostosowuje się do potrzeb rodziny.
  • Msza Św. w 30. dzień po śmierci (często nazywana „trzydziestką” lub „Mszą po trzydziestu dniach”) to polska tradycja katolicka, która ma swoje korzenie m.in. w tradycji biblijnej (np. 30 dni żałoby po Mojżeszu w Księdze Powtórzonego Prawa (Pwt 34,8). Praktykowane obrzędy wspierają nie tylko duszę zmarłego, ale także pomagają bliskim w przeżywaniu żałoby i znalezieniu pocieszenia w wierze.

 

Aby liturgia pomogła, potrzeba się do niej przygotować 

      Święci ojcowie naszej wiary pouczali, że Msza Św. sprawowana za zmarłego nie da tyle samo łask temu, kto się o nią troszczył, jak temu, kto zaniedbywał uczestnictwa w jej celebracji (Augustyn). Żeby po śmierci nam pomogła, musimy za życia wierzyć w to, że ma ona wielką moc. Innymi słowy: musimy praktykować naszą wiarę, której uroczystą celebracją jest właśnie liturgia. My mamy czas, dusze czyśćcowe już go nie mają. Nikt z nas nie wie, kiedy stanie przed nami anioł śmierci. Trzeba więc w tej listopadowej refleksji zwrócić uwagę nie tylko na zmarłych, ale i na siebie, rozważając swój stan ducha i gotowości na odejście z tego świata.

      Widzimy więc, że liturgia ofiarowana za zmarłych przynosi korzyść tak temu, za kogo jest ofiarowana, jak i temu, kto ją ofiaruje. W tych dniach refleksji nad życiem i śmiercią warto mieć na uwadze to, że nie modląc się za zmarłych, człowiek sam sobie szkodzi. Warto więc poświęcić tę chwilę na udanie się do kościoła i pobożne uczestniczenie w liturgii, a także przyjęcie podczas niej Komunii św. w intencji życia wiecznego dla konkretnej duszy. 

opr. ks. proboszcz
 

 

470744